W 1849 roku w Brazylii w Bahii urodził się Ruy Barbosa, jeden z największych mężów stanu Brazylii. Ojciec Ruy Barbossy był doktorem medycyny, a jednocześnie pisarzem i senatorem. Łączyło ich wielkie uczucie i wzajemne zrozumienie. Obydwu przyświecał jeden cel - służba dla ojczyzny. Ruy Barbosa ukończył gimnazjum w Sao Salwador, następnie wydział prawa w Sao Paolo. Odznaczał się inteligencją, zdolnościami, pracowitością, miał wspaniała pamięć, uwielbiał muzykę.

Mając zaledwie 20 lat został trybunem, stanął w szeregu walczących o sprawy wielkie i szlachetne. Swym entuzjazmem porywał tłumy. Głównym celem Ruy Barbossy było zniesienie niewolnictwa i obalenie monarchii. Po latach wytężonej pracy został redaktorem naczelnym dziennika "Diaro do Noticios". Pracował również jako adwokat, przygotowując projekty reform. W dniu 13.05.1888r. regentka Izabela ogłosiła całkowite zniesienie niewolnictwa, a w roku następnym 15.11.1889, została proklamowana republika. Ruy Barbosa został ministrem finansów i jednocześnie redaktorem tekstu konstytucji, która obowiązywała do roku 1930.

Początki republiki nie były łatwe, wywiązywały się trudności gospodarcze i bratobójcze walki o władzę. Ruy Barbosa, który zawsze występował w obronie praworządności, groziło aresztowani. W porę ostrzeżony przez przyjaciół, wyjechał do Europy, do Londynu. Pracował tam jako adwokat, współpracując jednocześnie z pismem "Zornal de Comercio" w Rio de Janeiro. Jego artykuły przyjmowane były z największą uwagą przez Brazylijczyków. Po zmianach w rządzie, Ruy Barbosa powrócił do kraju. W rodzinnym mieście, Rioń wybrany na senatora. W związku z nowym stanowiskiem wygłaszał liczne i gwałtowne mowy, których celem była obrona praworządności i sprawiedliwości. Ruy Barbosa został również przewodniczącym komisji senatu, mającej ustalić projekt kodeksu cywilnego. Pracował ponadto w komisji ustalającej granice z Boliwią. Został wreszcie wybrany na przewodniczącego delegacji brazylijskiej na konferencje pokojową w Hadze.

W r. 1908 został członkiem siedmioosobowej komisji, której celem było utworzenie stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej. Na wniosek Ruy Barbossy uznano zasadę równości państw wielkich i małych w debatach nad pokojowym rozwiązaniem konfliktów międzynarodowych. Dzięki jego wystąpieniu na forum międzynarodowym w Hadze Ameryka Południowa została przyjęta na równorzędnego partnera w konferencjach między narodowych. Powracającego z Hagi Ruy Barbossę Brazylia wita z dumą i wdzięcznością.

W roku 1910 Ruy Barbosa kandydował na prezydenta Republiki z ramienia demokratów, lecz utrącono go w wyborach. Przeciwnicy, obawiając się jego potęgowali wysiłki, by nie doszedł do władzy. Do Niemców, którzy podczas pierwszej wojny światowej głosili apoteozę wojny totalnej. Ruy Barbosa, który był zawsze sprzymierzeńcem wolności i sprawiedliwości, nie pozostaje obojętny. Podejmuje walkę, gdy tylko nadarza się odpowiednia chwila. W 1918r. Argentyna obchodziła setną rocznice niepodległości i Ruy Barbosa reprezentował Brazylię na uroczystościach w Buenos Aires, podczas których otrzymał tytuł honorowego członka Wydziału Prawa i Nauk Społecznych.

Korzystając z trybuny, Ruy Barbosa wygłosił mowę nie tylko najważniejszą w swym życiu, ale i najbardziej brzemienną w skutkach dla obu Ameryk oraz całej ludzkości. "Nikt nie może pozostać neutralnym, gdy zbrodnia zagraża sprawiedliwości"- oto myśl przewodnia tego przemówienia- "nie może istnieć neutralność między tymi, którzy niszczą sprawiedliwość i tymi, którzy ją zachowują".

Wezwanie Ruy Barbossy wstrząsnęło sumieniem świata. Prezydent Argentyny podziękował Brazylii, że Ruy Barbosa uczynił jej zaszczyt wybierając Buenos Aires na miejsce proklamowania najbardziej wzniosłych idei powstałych w tych tragicznych latach. Przystąpienie Stanów Zjednoczonych w dniu 6.04.1917r. do wojny uważa się za bezpośredni skutek tej słynnej mowy.

W roku 1918 Brazylii uczcił 50-lecie działalności publicznej Ruy Barbossy, dekorując go na najwyższym odznaczeniem państwowym. Paul Claudel odznaczył go w imieniu Francji Krzyżem Oficerskim Legii Honorowej. Ruy Barbosa uznał prawo narodu polskiego do własnego niezawisłego państwa. Ruy Barbosa w wieku siedemdziesięciu lat usunął się w cisze swojego domu. Raz jeszcze kandydował na stanowisko prezydenta, jednak tym razem nie osiągnął celu. Ostatniej mowy do młodych pracowników na uniwersytecie w Sao Paolo nie miał już siły sam wygłaszać.

ZNAJDŹ NAS